Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Porady, opinie i komentarze dla użytkowników okularów, soczewek kontaktowych, itp. Dostęp mają wszyscy zarejestrowani użytkownicy forum. Wymagana jest REJESTRACJA.
bul
Aktywny
Aktywny
Posty: 175
Rejestracja: 10 kwie 2014, 19:29

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: bul » 27 paź 2015, 08:17

Wygląda mi na to, że moje podejrzenia były słuszne. Nie kupuję soczewek od tego dostawcy, ale z zapisu wynikałoby, że nie są to klasyczne soczewki progresywne, a soczewki tzw. biurowe z redukcją mocy o 0,75 D. W związku z tym, moc do dali jest mocą odpowiednią dla odległości 4 m, a dla rzeczywistej dali moc jest o + 0,25 D większa niż przepisana. Inny jest również rozkład mocy na powierzchni soczewek niż w klasycznej soczewce progresywnej. No i ta zbyt duża różnica w położeniu osi cylindra. Nie wiem co było zamawiane i skąd te różnice (pomyłka, czy wynik badania), ale chyba trzeba będzie wejść do optyka i poprosić o wyjaśnienie.
LOBOS
Aktywny
Aktywny
Posty: 29
Rejestracja: 06 paź 2009, 10:27

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: LOBOS » 27 paź 2015, 23:34

Byłam dzisiaj z wizytą u optyka. Sprawdził oś lewego szkła na jakimś przyrządzie i stwierdził, że jest ok czyli 20 zgodnie z receptą/Dodatkowo po tym badaniu pojawiła się na tym szkle 5 mm rysa/. Zaistniałą sytuację wytłumaczył tym, że pomyłka jest tylko na kopercie. Dla mnie jest to co najmniej dziwne????. Szkła były faktycznie zamawiane biurowe do 2m, indeks 1.60, podwójnie asferyczne, antyrefleks Lotus. Nawiasem mówiąc co jest dla mnie bardzo istotne to szkła wyszły bardzo grube i wystają sporo od środka z oprawy. Lewe na dole ma chyba 7 mm pomimo, że oprawka była dobierana pod kątem ukrycia grubości. Jest plastykowa, pełna i mała tak aby szkło było 60 co miało ładnie ukryć grubość. Optyk zaproponował, że zgłosi moje uwagi do dostawcy. Więcej będę wiedziała w czwartek :)
bul
Aktywny
Aktywny
Posty: 175
Rejestracja: 10 kwie 2014, 19:29

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: bul » 28 paź 2015, 09:33

Po kolei.
Rysa – trudna sprawa. Mogła się przydarzyć optykowi przy przesuwaniu soczewki na stoliku pomiarowym, a mogła pani sam zarysować przy czyszczeniu i nie zauważyć tego wcześniej. Rozumiem, że rysa na nowych soczewkach może załamać, ale dociec kto zawinił będzie trudno.
Pomyłka zapisu na kopercie może się zdarzyć, ale jest to bardzo mało prawdopodobne.
Grubość soczewek rzeczywiście wydaje się duża. Nie mam możliwości policzenia grubości soczewki o takiej konstrukcji, ale dla soczewki sferycznej w indeksie 1,6, zakładając jej średnicę 60 mm i najmniejszą odległość od krawędzi 15 mm, można oczekiwać grubości na poziomie ok. 5 mm. Dla asferycznej powinno być trochę mniej. Gdyby wyjściowe soczewki miały większą średnicę, np. standardową 65 mm, a odległość krawędzi od środka optycznego byłaby mniejsza, to te grubości byłyby rzeczywiście spore. Dokładnie może tu wypowiedzieć się tylko producent, bo tylko on zna parametry konstrukcyjne tych soczewek. Być może dla tych soczewek te grubości takie będą, bo na kopertach podany jest różny inset dla obu oczu, a więc soczewki były projektowane indywidualnie. Powinny więc uwzględniać wybór optymalnej, czyli minimalnej średnicy dla wybranej oprawki. Chyba, że ta optymalna, minimalna średnica wyszła znacznie większa niż 60 mm. Może to sugerować podana na torebkach odległość źrenic, dla której projektowano soczewki. Różnica 3 mm to dużo i mogła wymusić większą średnicę i tym samym większe grubości soczewek. Różnice położenia źrenic dla obu oczu występują bardzo często, ale na ogół są nieco mniejsze niż w tym przypadku. Gdyby tu popełniono błąd, to przy stosunkowo dużych mocach soczewek, miałoby to znaczenie dla jakości widzenia, szerokości pola ostrego widzenia i ogólnie komfortu. Może tu jest przyczyna pani „dziwnego widzenia”? To, podobnie jak położenie osi cylindra w okularach, łatwo sprawdzić. Proszę wejść do innego optyka (a może kilku) i poprosić o pomiar osi cylindra w lewej soczewce i pomiar jednoocznej odległości źrenic. Każdy się trochę pomyli, ale średnia pokaże jak jest naprawdę, tzn czy rzeczywiście jest ta różnica 3 mm pomiędzy prawym i lewym okiem.
Ogólnie, nie wiem czy to był dobry wybór. Pani nosiła dotychczas soczewki z degresją 0,87, a teraz mają mniejszą, bo tylko 0,75, a z wiekiem ta wartość na ogół rośnie, a nie maleje i bardziej realny wydaje się zapisany dodatek na poziomie 1,25 D.
VE
Aktywny
Aktywny
Posty: 1004
Rejestracja: 25 lis 2007, 10:45

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: VE » 28 paź 2015, 12:05

Jezeli oprawa byla wybrana za szeroka,czyli potrzeban byla wieksza srednica soczwki to indeksowanie moze nie spelnic oczekiwan.Niestety zdarza sie,ze zbyt szeroko dobrana oprawa "grzebie" caly efekt pocienienia soczewki.Tak gdybam bo nie widze:)
Co dodatku zgadzam sie z Bul.W tym momencie powiedzialbym,ze zrobilo sie krok w tyl,a nie w przod.Mozliwe,ze dosc szybko trzeba bedzie zmienic okulary poniewaz z bliska nie da sie czytac...Obym sie mylil,ale nie sadze:)Powoli bym sie nastawial na soczewki progresywne co przy tej korekcji bedzie dosc sporym wydatkiem;(
zycze powodzenia:)
bul
Aktywny
Aktywny
Posty: 175
Rejestracja: 10 kwie 2014, 19:29

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: bul » 28 paź 2015, 14:50

Oprawa nie jest duża. Założenie było takie, że oprawa musi być taka, aby wystarczyła soczewka o średnicy 60 mm.
Jest plastykowa, pełna i mała tak aby szkło było 60

Dla oprawy z tworzywa soczewka mogłaby wystawać z 2 mm. Być może optyk zrobił błąd i dobrał oprawę przyjmując PD dla oka prawego. Dla oka lewego potrzebna średnica będzie jednak o 6-10 mm większa niż dla prawego, w zależności od kształtu oprawy. Producent nie miał wyboru. Przy narzuconych parametrach, soczewkę lewą musiał zrobić ze średnicy (być może) 68- 70 mm, a prawą może z 60, albo nieco większej, aby nie była widoczna zbyt duża różnica grubości pomiędzy soczewkami. Jeżeli tak było, to jest to przypadek, o którym często wspominam - przyjmowaniem zlecenia musi zajmować się fachowiec, który przewidzi wszystkie możliwości. U producenta na ogół już nic nie da się poprawić.
LOBOS
Aktywny
Aktywny
Posty: 29
Rejestracja: 06 paź 2009, 10:27

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: LOBOS » 28 paź 2015, 18:04

Nie wiem czy to coś Panom powie ale podaje dane oprawki. Versace mod.3164 944 53o16 135. Przy uzgodnieniu zamówienia optyk powiedział, że szkła będą robione z soczewki 60 a może nawet 58. Przy mnie mierzył oprawkę. Byłam dzisiaj u innego optyka, który zmierzył mi żrenice. Wyszło 28 i 29 ??? Również sprawdzał jakimś elektronicznym sprzętem oś. W prawym oku ok, natomiast w lewym oku jak przesuwał szkło od góry do dołu, to po środku pojawiał się krzyżyk a wartości wahały się od 10-14. Pokazywał mi na lewym szkle jakieś kropki i stwierdził, że oś jest przekrzywiona. Również stwierdził, że na kopercie to raczej pomyłki nie ma. Odnośnie rysy to czyściłam je raz specjalną szmatką. Natomiast po dzisiejszych pomiarach widzę kolejne mniejsze lub większe ryski. Czyży powłoka była aż tak kiepska?? Również dzisiaj ten niezależny optyk zmierzył szkła na dole i stwierdził że w najgrubszym miejscu mają 6 mm. Wytrzymałam dzisiaj w pracy 4 godziny w tych okularach. Bolą mnie w nich oczy. Czuję się jakbym patrzyła przez lupę.Będę wdzięczna za wszystkie rady. Jak mam walczyć o swoje. Szczerze mówiąc to nie chcę już tych szkieł. Pytanie czy starczy mi siła aby wykłucać się o swoje.
LOBOS
Aktywny
Aktywny
Posty: 29
Rejestracja: 06 paź 2009, 10:27

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: LOBOS » 29 paź 2015, 08:41

Na kopercie jest jeszcze chyba informacja o średnicy Fi/takie kółko z kreską/ która wynosi 626762. Później prześle scan koperty. Dziękuję za wszystkie rady i pozdrawiam.
bul
Aktywny
Aktywny
Posty: 175
Rejestracja: 10 kwie 2014, 19:29

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: bul » 29 paź 2015, 10:54

Ta oprawa wcale nie jest taka mała. Szerokość tarczy 53 mm i wysokość prawdopodobnie ok. 35 mm to nie jest mało. Chyba miałem rację i soczewki są o średnicy 62/67 mm, czyli z 2,5 mm decentracją. Minimalny promień soczewki dla tej oprawy jest 26,5 mm + może z 1mm na górny, doskroniowy narożnik, więc 27,5 mm. Jeżeli w tej oprawie konieczne centrowanie jest 3,5 mm dla OP i 6,5 mm dla Ol, to dla prawego wystarczy średnica 62 mm, ale dla lewego wychodziłoby 68 mm. To wartości przybliżone, a z tego co pani pisze dokładnie wystarczyło 67 mm. To miało znaczenie dla grubości soczewek. Natomiast, jeżeli drugi optyk poprawnie zmierzył odległości źrenic, to tak wykonane okulary powodują przekroczenie dopuszczalnych (wg PN) horyzontalnych wartości niezrównoważenia pryzmatycznego. Niewielkie, ale jednak. Dodając do tego niewłaściwe położenie kątowe osi cylindra i pani odczucie dyskomfortu, jest powód do uzasadnionej reklamacji. Takich wad nie dałoby się poprawić. Konieczna byłaby wymiana soczewek, a gdyby miały być cieńsze, to i oprawy. Nie wiem co uda się pani ugrać, ale próbować trzeba.
Zastanowiło mnie pani ostatnie stwierdzenie, że widzi pani w nich jak przez lupę. Poczytałem wszystko jeszcze raz. Zakładaliśmy, że moc dobranych soczewek do dali i do bliży jest prawidłowa. A jeżeli nie? W stosunku do starych okularów moc do dali zwiększono znacznie, co z dodatkiem do bliży dało duży dodatek do bliży (o +2,25, +2,0 D) w stosunku do starych okularów do dali. A jeżeli okulary do dali były dobre? W takim przypadku wszystko byłoby za mocne i to mógłby być główny powód problemów, ale to nie optyk byłby za nie odpowiedzialny. Podsumowując – okulary należy reklamować, ale sprawdzić również prawidłowość doboru korekcji, aby w kolejnej parze okularów nie powielić ewentualnego błędu
LOBOS
Aktywny
Aktywny
Posty: 29
Rejestracja: 06 paź 2009, 10:27

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: LOBOS » 29 paź 2015, 22:10

Na wstępie chciałabym bardzo podziękować Panom BUL i VE za zaanażowanie i cenne rady, chociaż przyznam się, że nie wszystko rozumiem. Odnośnie badania I i II to były one kontrolowane przez 3 optometrystę, który przychylił się do badania II czyli tego trochę słabszego. Powiedział, że do dali to nie ma się do czego przyczepić natomiast bliż trochę by wzmocnił o 0,25 D, ale póżniej stwierdził, że skoro myślę o szkłach biurowych to nie trzymam dokumentu blisko oczu tylko w odległości ok. 30-40 cm i zalecił mi wykorzystać w celu zrobienia szkieł badanie II. Oczywiście zrobię jeszcze jedno kontrolne badanie tak jak sugerujecie. Przepraszam ale nie bardzo mogę pojąć co Panowie mieli na myśli z tym krokiem w tył. Jako laik stare szkła odbierałam jako niemal w całości do dali jedno oko 6 a drugie 5,5 z wzmocnieniem do bliży tylko w dolnej części o 0,87. Czyli bliż dla mnie wychodziła około 6,87 i 6,37. Natomiast obecną konstrukcję biurową to rozumiem tak, że na dole mam prawidłowe moce do bliży czyli 8 i 7,75, a potem stopniowo zmniejszają się one ku górze 0 0,75 czyli do 7,25 i 7 co daje o 0,25 więcej niż dal na recepcie, ale przecież nie są one przeznaczone do dali tylko do odległości bliskich i pośrednich. Rozumiem, że różnica między starą dalą a nową bliżą jest duża, ale wniosków odpowiednich z tego nie potrafię wyciągnąć. Być może ma to jakiś związek z moim obecnym stanem dziwnego widzenia. Zdaje sobie sprawę, że przesiadam się z dużo za słabych okularów na mocniejsze. Niestety za długo zwlekałam te 6 lat i być może teraz to mści się. Mam nadzieje, że to kwestia przyzwyczajenia. Jak będę robić to kolejne badanie to nie pokarze 2 wcześniejszych aby optometrysta nie sugerował się tym co napisali koledzy. Pokaże tylko te stare sprzed 6 lat. Miałam być dzisiaj na rozmowie u optyka ale coś mi wypadło i idę jutro. Nie wiem czego mam żądać. Zwrotu gotówki? Powołać się na niezgodność towaru z umową/wprawdzie ustną/ i domagać się odstąpienia od umowy. Niestety jeszcze nie miałam czasu zorientować się w prawach konsumenckich itd. Co zrobić jak zaproponuje mi inne szkła. Czy iść na ugodę. Pytanie czy do tej oprawki da się wprawić coś w miarę estetycznego i funkcjonalnego. Tak sobie tylko gdybam ale może jakieś szkła do chodzenia po ulicy bo oprawka podoba mi się. Może wziąść tylko do dali, a może taką konstrukcję jak mam w starych czyli activ to na zewnątrz chyba bym dobrze funkcjonowała? Po prostu nie chcę się kłucić. Chociaż może nic mi nie zaproponuje. Coś ostatnio wspominał, że porozmawia z producentem na temat czy da się zrobić to samo tylko cieńsze. To chyba miał na myśli wyższy indeks. W takim wypadku co z jakością materiału i widzenia. Generalnie do pracy to nastawiam się na nowe zrobione oczywiście gdzie indziej i po kolejnym badaniu. Przepraszam, że tak truje, ale nie mam kogo poradzić się i w Was Panowie mój jedyny ratunek.
VE
Aktywny
Aktywny
Posty: 1004
Rejestracja: 25 lis 2007, 10:45

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: VE » 30 paź 2015, 10:24

tym krokiem w tyl to chyle czola,zle przeczytalem,zinterpretowalem.Jezeli moce do blizy sa ,tak jak trzeba zwiekszane to wszystko oki.Okres zaniedbania byl za dlugi i z tego powodu najczesciej bywaja problemy.
Nie znam Pani fizjonomii,czasem ludzie maja maly rozstaw,a spora glowe(bez obrazy) i nie da sie idealnie dobrac oprawy,aby oko bylo na srodku tarczy.Ja ,zalezy od mocy,ale zwlaszcza przy wiekszych zawsze staralem sie,aby to oko bylo centralnie,wtedy zauszniki modeluje sie na zewnatrz,okulary nie uciskaja,a soczewka wygladala estetycznie.Mnie tez wydaje sie,ze oprawa ,jej parametry w srosunku do rozstawu pogrzebaly caly efekt pocienienia.
Pani przypadek przypuszczam,ze nie jest ciezki,kwestia tylko odpowiedniego badania,okreslenia potrzeb i pokazania,wytlumaczenia w gabinecie co moze Pani uzyskac przy obecnym stanie sprawnosci widzenia Pani oczu.Te 6 lat zaniedban narobily balaganu.Czesto osoby czekaja,potem przychodza i oczekuja ostrosci.Ale,zeby dac im ta ostrosc musi byc duzy przeskok,jezeli zmniejszy sie przeskok czuja ,ze widza gorzej.No i trzeba wybrac mniejsze zlo...Niestety najlepiej isc do specjalisty,okreslic problem i zrobic od nowa.Teraz powinien wyciagnac wniski i np.nie dokorygowac maksymalnie,tylko zsotawic zapas z zaleceniem szybszej kolejnej wizyty,np. po roku w celu uzupelnienia.Efekt lupy ,o ktorym Pani wspomniala sugeruje mi,ze chyba za duze moce.WYdaje mi sie,ze ,mimo iz Pani oczy potrzebuja okreslonej mocy i ta na recepcie jest optymalna,powinny byc mniejsze.U osob naqdzwrocznych i do tego presbipow bywaja problemy.Trzeba zwiekszac dal,aby byl dobry punkt wyjsciowy do blizy,jezeli dal ktos bedzie zostawial nagle zrobi sie problem z bliza bo wyjdzie dodatek +3.00.Gdzie przy prawidlowym dzialaniu,moze byc mniejszy i mniejszy szok dla oczu.Powodzenia zycze.:)Podstawa to dobre badanie,ktore uwzgledni wszystko,stan Pani widzenia oraz Pani potrzeb w zyciu....choc czasem ciezko to pogodzic...
bul
Aktywny
Aktywny
Posty: 175
Rejestracja: 10 kwie 2014, 19:29

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: bul » 30 paź 2015, 16:26

Co robić? Chyba próbować się dogadać tak, aby każdy zachował swoje, tzn. pani oprawkę, a optyk szkła, które - niestety – być może źle zamontował do tej oprawki i to z większej średnicy, a więc grubsze, niż obiecywał. Może chcieć wymienić soczewki na nowe, ale może da się przekonać, że pani nie ma już zaufania do jego pracy i lepiej będzie jak przyjmie pani propozycję. Zwiększenie indeksu zmniejszy grubość soczewek, ale niewiele, chyba, że zmiana byłaby na aż 1,74. Materiał pod względem optycznym tak samo kiepski jak 1,67, ale grubość będzie mniejsza. Tylko kasa do wydania większa. Gdyby zrobić w niej soczewki activ, to może byłoby zupełnie przyzwoicie. Aberracja chromatyczna w soczewkach wysokoindeksowych bywa, że niektórym nie przeszkadza i są zadowoleni. Ryzyko dyskomfortu jednak jest. W każdym razie, gdyby wybrała pani takie soczewki, trzeba starać się patrzeć na wprost i w kierunku obserwowanego przedmiotu bardziej obracać głowę niż oczy.
Z mocą soczewek to gdybamy, bo bez badania trudno ją ocenić. Zakładając, że dysponuje pani jeszcze akomodacją na poziomie + 4,5 D, to do czytania na 40 cm bez dyskomfortu może pani użyć w przybliżeniu połowę, czyli +2,25, to do ok. 3,0 D jakie są pani potrzebne dla odległości 40 cm brakuje + 0,75, a więc tyle ile pani przepisano. Skąd więc to wrażenie czytania przez lupę? Proszę spróbować czytać przez dolną część soczewek i przesuwać tekst z odległości ok. 45 cm do ok. 25-30 cm. Kiedy jest lepiej, jak pani odsuwa tekst, czy jak przybliża? Proszę to samo zrobić patrząc przez górną część soczewki, przez obszar do dali. Jak w ogóle widzi pani w nowych okularach w dal? Tak samo jak w starych, trochę lepiej, trochę gorzej, czy wyraźnie gorzej?
Jak będzie pani u optometrysty, to proszę mu pokazać wszystkie wyniki badań i opowiedzieć dotychczasowe doświadczenia z tymi okularami. Nie chodzi przecież o to, aby sprawdzić czy optometrysta dobrze dobiera szkła, ale o to, aby dobrane szkła były rzeczywiście optymalne. Wszelkie informacje będą dla niego ważne.
VE
Aktywny
Aktywny
Posty: 1004
Rejestracja: 25 lis 2007, 10:45

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: VE » 30 paź 2015, 22:18

A w jakim wieku jest Pani,bo chyba mi umknelo?
bul
Aktywny
Aktywny
Posty: 175
Rejestracja: 10 kwie 2014, 19:29

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: bul » 30 paź 2015, 22:27

Umknęło. W wieku właściwym kobiecie, ale numer PESEL zaczyna się od 70.
LOBOS
Aktywny
Aktywny
Posty: 29
Rejestracja: 06 paź 2009, 10:27

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: LOBOS » 30 paź 2015, 22:32

Byłam dzisiaj o 16 u mojego optyka. Na wstępie powiedział, że rozmawiał z pośrednikiem producenta i ponoć sprawdzili, że te same szkła HOYA zrobiłaby w identycznych grubościach??? Zaproponowali , że mogą zrobić szkła w indeksie 1.67 z dopłatą 300,-. Chyba nie pisałam, że za te nowe zapłaciłam 1.100,- Propozycji nie przyjełam, gdyż wiem już od Was, że 1.67 w grubości prawie nic nie zmieni/1mm?/ a jakość optyczna materiału jest dużo gorsza. Wówczas powiedziałam wprost co o tym myślę. Czyli, że umawialiśmy się na szkła zgodne z receptą, indeks 1.6, asferyczne. Natomiast co do oprawki to miał mi doradzić taką, która ukryłaby grubość szkieł i do której zamówiłby soczewki max 60 mm. Przypomniałam mu również, że po wybraniu oprawki zmierzył ją i stwierdził, że jest super i zamówi soczewki 60 mm a może nawet 58 mm. Wówczas odpowiedział, że zamówił dokładnie 60 mm. Więc ja mu na to , że na kopercie jest inaczej. Kazał ją sobie pokazać jak gdyby jej wogóle nie sprawdzał albo udawał. Wówczas wróciłam do tematu osi. Powiedział, że oś jest ok. Więc ja mu na to, że moim zdaniem nie i że jest przekręcona. Stierdziłam również, że dla mnie i nie tylko to koperta jest dla soczewek jak kod DNA i tam nie ma prawa być pomyłki. Napomknęłam również o rozstawie żrenic. Zmierzył ponownie i stwierdził, że wyszło tak samo czyli 28 i 31. Nie wiem tylko czy mierzył to do dali czy bliży? O tym, że tak może być przekonałam się u optyka do którego weszłam w drodze do domu. Wyszło mu do dali OL 31 a OP 30 a do bliży OL 29,5 a OP 28,5. Zapytał się o co chodzi więc krótko mu streściłam problem. Wówczas stwierdził, że to też zależy od tego jak na nosie ustawi się ten przyrząd a wogóle to on mierzy rozstaw w oprawce? Dopytywał się u którego optyka robiłam te szkła a jak nie chcialam powiedzieć to podsumował mnie stwierdzeniem, że chodzę i obgaduję ludzi. Więc chyba już nigdzie nie pójdę nic sprawdzać. Mam dość. Powiedział, że mógłby podać grubość szkieł HOYA WORKSTYLE do tej oprawki ale musiałby wyjąć szkła. Wracając do mojego optyka to po mojej okupionej wielkim stresem wypowiedzi jak ja to widzę,na koniec której powiedziałam że myślę, że problem leży w za dużej oprawce zaprzeczył i powiedział, że złoży reklamacje i karze przysłać nowe szkła 60 mm i wówczas razem je zmierzymy??? Nie pytałam go się o szkła Activ bo nie wiedziałam jeszcze o 16 czy to dobry pomysł i nawt nie wiem czy ta firma takie robi. Również nie zdobyłam się na żądanie zwrotu gotówki.Zadzwoni ponoć w poniedziałek. Po drodze do domu wszystko sobie przemyślałam i zadzwoniłam do niego sugerując, że zanim cokolwiek ponownie zamówi to niech najpierw mu podadzą grubość szkieł do tej oprawy bo może nic się nie zmieni. Stwierdził, że już zamówienie złożył. Nie dał sobie powiedzieć, że do tej oprawy nie da rady zamontować soczewek 60 mm. Zaproponowałam zmianę oprawki na mniejszą. Na co mi już nerwowo odpowiedział, że im mniejsza oprawa tym szkła będą grubsze. Ja mu na to, że może po prostu powinna być węższa. On że absolutnie nie i że oprawa jest dobra a ten co tak twierdzi to głupio gada i w plusach to tak jest że im bliżej środka to tym grubiej. Nie wiedziałam już co odpowiedzieć i skończyłam rozmowę. Na koniec napiszę jak widzę. Uczucie widzenia jak przez lupę/określenie może trochę niefortunne/ prawie całkowicie ustąpiło. Jest coraz lepiej. Chyba przyzwyczajam się. Dyskomfort chyba faktycznie spwodowała przesiadką z dużo słabszych szkieł. Czasami jest ten obraz trochę rozmyty. Może przez tą oś? Generalnie dzisiaj w pracy funkcjonowałam dobrze. Wprawdzie cisnął mnie mocno lewy zausznik ale mi to dzisiaj poprawił. Ponadto oprawka nie leży blisko oczu tylko trochę zsuwa się na nosie. Może to przez ciężar. W pracy dokumenty i ekran monitora komputera stacjonarnego oddalony o 70 cm widzę ok. Od 2 m może ostrość jest trochę gorsza ale mi to nie przeszkadza. Dzisiaj tak na próbę wyszłam z pracy w dzień na chwilę na spacer do parku i było na prawdę ok bez problemów. Odnośnie testu o który prosił Pan BUL to zrobiłam go teraz a wieczorem to ogólnie zawsze gorzej widzę. Więc na chwilę obecną lepiej widzę jak tą kartkę oddalam od siebie czyli nie 25 cm tylko 45 cm. Takie samo jest odczucie jak patrzę przez bliż i dal okularów. Usiadłam również w odległości 4m od telewizora i lepiej logo progamu widziałam w nowych szkłach. Pozdrawiam i zyczę udanego weekendu.
PS Do Pana VE mam 45 lat :)
bul
Aktywny
Aktywny
Posty: 175
Rejestracja: 10 kwie 2014, 19:29

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: bul » 30 paź 2015, 23:16

Problem pomału znika, więc rzeczywiście dyskomfort wynikał pewnie z dużego skoku mocy. Test wskazuje, ze szkła nie są za mocne, a może nawet mogłyby być nieco mocniejsze np. o 0,25. nie jest więc źle. Tylko ta grubość. Tu za dużo nie zwojuje, ale niech chociaż poprawi to ustawienie osi. Inna firma, w tym samym indeksie, podobnej konstrukcji, robi soczewki o podobnej grubości, bo inaczej nie utrzymałaby ich mocy. Po prostu tego się nie da istotnie zmienić. Decyduje średnica soczewki. Prawdą jest, że przy plusach im bliżej środka tym grubsza soczewka, ale rzecz w tym, że jak średnica soczewki jest mniejsza, to mniejsza jest grubość tego środka, a tym samym, mniejsza grubość krawędzi w takiej samej odległości od środka.
LOBOS
Aktywny
Aktywny
Posty: 29
Rejestracja: 06 paź 2009, 10:27

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: LOBOS » 30 paź 2015, 23:28

Teraz to ja chyba już wiem o co chodzi dokładnie z tą średnicą. Jak mnie zaprosi na to mierzenie to normalnie zmierzyć średnicę jak w okręgu czy nie wygłupiać się i dać sobie spokój? A tak na marginesie to po progresy to chyba zrobię sobie wycieczkę do Pana. Czy z Gdyni będzie daleko;)
VE
Aktywny
Aktywny
Posty: 1004
Rejestracja: 25 lis 2007, 10:45

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: VE » 31 paź 2015, 08:13

Prosze wybaczyc,wiem,ze kobiet sie nie pyta o wiek,ale jest to wazne co do okreslenia dodatku.Oczywiscie trzeba go zmeirzyc,ale wiek sugeruje tez jaki powinien byc.Czyli w zasadzie "idzie Pani ksiażkowo" :) z addycja.Co do optyka to ....ehhh.Oczywiscie,ze soczewka sama w sobie jako ,ze "plusowa" im blizej srodka tym grubsza,ale Pan optyk nie zakumal chyba o co chodzi.Powinien wiedziec,ze im blizej srodek optyczny soczewki jest jest blizszy srodkowi tarczy tym mniejsza srednica,a co za tym idzie ciensza.Przy tej oprawce i Pani rozstawie to ja nie wiem jak on chce to upchnac.CHyba,ze przestawi rozstaw zrenic;).No jestem ciekawy jak sie sytuacja rozwinie.A ten efekt lupy mogl wynikac z wiekszego skoku z poprzednimi okularami i z czasem przejdzie.Kazdy inaczej reaguje na zmiany mocy....
LOBOS
Aktywny
Aktywny
Posty: 29
Rejestracja: 06 paź 2009, 10:27

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: LOBOS » 31 paź 2015, 11:32

Oczywiście, że nie gniewam się. Jak na razie to nie miałam jeszcze kryzysu wiekowego :) Niestety sorry ale ja też jakoś Pana wyjaśnienia nie zakumałam z tą średnicą i tymi środkami. Proszę jeszcze raz bo jakoś muszę bronić się.
LOBOS
Aktywny
Aktywny
Posty: 29
Rejestracja: 06 paź 2009, 10:27

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: LOBOS » 31 paź 2015, 15:48

U nas w Trójmieście jest sieć salonów optycznych, któa proponuje również soczewki tej firmy AVM. U nich dowiedziałam się, że nie ma ona konstrukcji activ. Czy gdybym miała ewentualnie możliwość wymiany na soczewki asferyczne 1.6 tylko do dali to czy byłyby w tej oprawie cieńsze i czy przez jakiś czas sprawdzałyby się? Tak kombinuje jak koń pod górę bo jakoś nie widzę możliwości, że na reklamację mojego optyka przyślą mu soczewki biurowe do tych opraw o średnicy 60 mm. Chyba, że może złożyć zamówienie na same soczewki bez scanu oprawy? Co mam sprawdzić przed oddaniem okularów do poprawy-nowe koperty?
bul
Aktywny
Aktywny
Posty: 175
Rejestracja: 10 kwie 2014, 19:29

Re: Czy jestem skazana na szkła progresywne?

Postautor: bul » 31 paź 2015, 18:32

VE chodzi o to, że zasadą montażu soczewek najczęściej jest takie ich ustawienie, aby środek optyczny soczewek pokrywał się z położeniem środków źrenic. Jeżeli położenie środka źrenicy odpowiada położeniu środka geometrycznego tarczy (kształtu wmontowanej soczewki), to do wykonania okularów w tak dobranej oprawce będzie potrzebna najmniejsza średnica soczewek, więc i najmniejsza będzie ich grubość. Im dalej położony środek źrenicy od środka geometrycznego tarczy, tym trzeba większej średnicy soczewki, aby zapewnić położenie jej środka optycznego w środku źrenic. To oczywiście skutkuje większą grubością soczewki. Dlatego wielkość oprawy należy dobierać tak, aby różnica położenia źrenic i środków geometrycznych tarczy oprawki była jak najmniejsza. Dla położenia źrenicy 28 mm wielkość oprawy (rozstaw jej środków geometrycznych) 69 mm (53+16) wydaje się zbyt duży, jeżeli istotnym kryterium jest grubość soczewek. Myślę, że optyk o tym wie, tylko uznał, że grubość ramki pokryje jakoś grubość soczewek i nie będzie tak źle. Pomylił się i teraz „świeci oczami” za ten, swój, błąd.
.....zmierzyć średnicę jak w okręgu czy nie wygłupiać się i dać sobie spokój?

Słusznie pani zauważa, że dama nie będzie się zajmowała takimi drobiazgami. Ma być dobrze i już. Pomiar średnicy niczego nie wyjaśnia. Do tej oprawy można wstawić soczewki również o średnicy np. 55 mm. Tylko wówczas środki optyczne soczewek nie będą tam gdzie powinny być w stosunku do położenia źrenic. Jest możliwe też wykonanie soczewek o średnicy 60 mm z odpowiednim przesunięciem środków optycznych soczewek w stosunku do ich środka geometrycznego. Z podanych przez panią danych wynika, że właśnie tak zrobiono i soczewki o średnicy 62 mm mają przesunięte te środki o 2,5 mm, tak, że soczewka pozwala na takie centrowanie jak gdyby miała średnicę 67 mm. Stąd ten zapis „Fi” 62/67 . Można sobie wyobrazić, że wykonają soczewki o średnicy 60 mm z przesunięciem o 3,5 mm i również uzyskają możliwość centrowania jak z soczewki o średnicy 67 mm. Pytanie tylko czy jest to technicznie możliwe. Wydaje się, że gdyby było, to od razu by tak zrobili, jeżeli optyk zamówił maksymalną średnicę 60 mm. Taka decentracja środka związana będzie oczywiście ze zmianą grubości i w sumie zysku będzie niewiele, jeżeli w ogóle będzie. Jak widać z powyższego, pomiarem średnicy i tak niczego pani nie sprawdzi. Przy takich mocach soczewek i pani oczekiwaniach co do grubości, optyk powinien zrobić optymalizację do wybranej oprawy i pokazać przed zamówieniem jaki będzie rozkład grubości soczewek. To dzisiaj już standard i jeżeli jakiś dostawca nie udostępnia takiej opcji, to należy go zmienić. Dla pani liczy się efekt końcowy – jakość widzenia podczas użytkowania okularów i widoczna grubość soczewek. Z grubością już niewiele zrobią, a komfort patrzenia będzie potwierdzeniem prawidłowego wykonania okularów. I oby tak było.

Soczewki jednoogniskowe Activ mogą być nieco cieńsze, ale niewiele. Do bliży byłyby pewnie dobre (dodatek do bliży 0,88, więc trochę więcej niż w obecnych), ale z monitorem może być problem, bo inny jest rozkład mocy w tych soczewkach. Przy odbiorze poprosić o torebki. Tam powinno wszystko pisać. Optyk musiałby wykonać pomiary w okularach, ustalić położenia środków optycznych i porównać, z opisem na torebkach i parametrami na zleceniu. Sama pani właściwie nic nie sprawdzi.

Wróć do „PORADY SPECJALISTÓW”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika