Niepunktowe widzenie świateł

Porady, opinie i komentarze dla użytkowników okularów, soczewek kontaktowych, itp. Dostęp mają wszyscy zarejestrowani użytkownicy forum. Wymagana jest REJESTRACJA.
kross
Posty: 11
Rejestracja: 15 wrz 2014, 23:18

Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: kross » 15 wrz 2014, 23:35

Witajcie, mam pewien problem. Otóż noszę soczewki kontaktowe i zauważyłem, że nie widzę w nich źródeł światła punktowo. Np. w nocy, latarnia oddalona o 500 metrów ma tak jakby promienie, po prostu rozchodzi się, nie jest punktowa. Tu pytanie, czy zdrowy człowiek w nocy, widzi takie światła punktowo? Zauważyłem to w soczewkach i w niedawno odebranych okularach na prawym i lewym oku właściwie wygląda to tak samo3. Ostrość jest bardzo dobra, w nocy też widzę bardzo dobrze, nie mam problemu z czytaniem znaków itp. Zarówno w soczewkach i okularach . Mam niewielki astygmatyzm, który w okularach jest korygowany a w soczewkach dołożone jest po 0,25 dioptrii.

Oto moja wada "na papierze"

OL: -1,0 cyl. -0,25 oś.110 stopni
OP: -1,25 cyl. -0,5 oś.95

Okulary noszę takie jak wyżej, natomiast soczewki:
OL: -1,25
OP: -1,5

Ostrość bardzo zbliżona, jak nie taka sama jak w okularach. W sumie wada jako astygmatyzm stoi w miejscu a wręcz na oku lewym coś się zmieniło ale w drugą stronę. Rok temu miałem -0,75 cyl. -0,5 oś: 95 stopni, czyli taki sam cylinder jak na oku prawym, teraz jest tak, nie wiem dlaczego, ale tak wyszło. Nie wiem co może u mnie powodować takie widzenie, widziałem podobne problemy w internecie jednak wszędzie nie jest to wyjaśnione. Trochę czytałem, ze to przez astygmatyzm, źrenica robi się duża i takie to jest widzenie. Oczy pod lampą szczelinową miałem oglądane miesiac temu na kontroli, gdyż noszę soczewki kontaktowe. Pan doktor pooglądał rogówki i powiedział, ze ok, tylko żeby stosować krople do oczu bo mam trochę suche, co faktycznie czasem czuje. Problem nie jest jakiś straszny, ale trochę mnie denerwuję, tym bardziej, że nie wiem czy to normalne a nie mam kogo zapytać jak widzi, żeby nie wyjść na debila...
optykomat-pl
Posty: 9
Rejestracja: 21 wrz 2014, 17:00

Re: Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: optykomat-pl » 23 wrz 2014, 14:42

Witam,

1. Astygmatyzm najczęściej jest wadą wrodzoną, albo wynikiem urazu rogówki oka.
Wartość astygmatyzmu (dioptrie i oś) nie ulegają zmianie w trakcie życia, chyba, że mamy kolejny uraz rogówki (np. zatarcie ziarenkiem piasku, które doskonale szlifuje rogówkę w trakcie pocierania).
Prawdopodobieństwo, że na obu oczach mamy identyczny astygmatyzm (dioptrie i osie) jest niewielkie, poza tym taki rodzaj astygmatyzmu najczęściej jest wadą wrodzoną.
Myślę, że warto powtórzyć badanie ostrości wzroku u innego okulisty bądź optometrysty.

2. Jeśli ma Pan zapisaną na recepcie korekcję astygmatyzmu (cylindry) to należy ją stosować. O tym, czy używać soczewek torycznych decyduje osoba wystawiająca receptę.
Bardzo niewłaściwym podejściem jest korekcja astygmatyzmu w okularach a całkowity brak korekcji tej wady w soczewkach kontaktowych. Zakładam, że używa Pan miękkich soczewek kontaktowych, nie twardych.

3. Rogówka oka jest pokryta filmem łzowym, który składa się z łez i cieczy wodnistej wytwarzanej w oku pomiędzy rogówką a soczewką biologiczną oka.
Film łzowy jest rozprowadzany równomiernie po rogówce oka w trakcie mrugania powieką.
Moc optyczna filmu łzowego to aż +43 dioptrie, dlatego każda nierównomierność filmu łzowego w bardzo dużym stopniu wpływa na ostrość widzenia.
Dla przykładu moc optyczna rogówki to tylko +5 dioptrii, a moc nieakomodującej soczewki biologicznej oka to około +15 dioptrii.
Film łzowy jest też naturalną barierą chroniącą rogówkę oka przed infekcjami i szkodliwymi substancjami znajdującymi się w powietrzu.
Z tych powodów rogówka oka powinna stale być pokryta filmem łzowym.

4. Pana objawy mogą sugerować złą korekcję astygmatyzmu.
Można w bardzo łatwy sposób ustalić, czy mamy astygmatyzm. W Pana przypadku bardzo proszę bez okularów i bez soczewek kontaktowych popatrzeć na światło latarni ulicznej. Promienie, o których Pan pisał zapewne rozchodzą się w różnych kierunkach. Następnie proszę przesłonić jedno oko i patrzeć tylko drugim - promienie powinny uporządkować się, być równoległe i biec w jedną stronę. Proszę następnie przesłonić drugie oko (odsłaniając zakryte w poprzednim kroku) - promienie powinny zmienić kąt padania/biegu zachowując jednak cechę równoległości.
Jeśli zaobserwuje Pan takie zjawisko to znaczy, że ma Pan astygmatyzm, który po prawidłowym skorygowaniu zniknie i zobaczy Pan latarnię taką jaką jest w rzeczywistości.
Jeśli nie, to przyczyną jest coś innego np. zmętnienie ciała szklistego, ale od tego jest okulista.
pozdrawiamy,
optykomat.pl
Tomczakos
Specjalista
Specjalista
Posty: 203
Rejestracja: 21 sty 2010, 16:09

Re: Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: Tomczakos » 23 wrz 2014, 19:44

optykomat-pl

Piszesz bzdury!!

AD 1. Astygmatyzm może być wrodzony, ale nie tylko. Jego wartości, moce jak i osie mogą się zmieniać i się zmieniają przez całe życie, poczytaj sobie jak przedstawiają się wartości astygmatyzmu i osie w poszczególnych grupach wiekowych. Badania pod tym kątem są prowadzone od kilkudziesięciu lat. Poza tym proszę poszukać czym jest astygmatyzm korygowany w okularach i co wpływa na jego wartość... (Nie znasz podstaw)

AD 2. Masz rację powinny być soczewki do korekcji astygmatyzmu co najprawdopodobniej rozwiąże opisywane przez pacjenta problemy

AD 3. Film łzowy składa się z 3 warstw a nie tylko cieczy wodnistej, mimo iż jest jej najwięcej w strukturze łez. Zakres mocy optycznych rogówki rozciąga się od 39 do 48 dioptrii i zależy wieku oraz budowy gałki ocznej. A moc filmu łzowego... również proszę doczytać. Zaburzenia łez na powierzchni owszem mogą i powodują zmiany widzenia ale z powodu całkiem innego zjawiska fizycznego.... Moc rogówki 5dioptrii?? Gdzie uczą/piszą takie bzdury??

AD 4. Pacjent powinien udać się na badanie do specjalisty od korekcji wady wzroku (czyli Optometrysty) a nie do okulisty który został wykształcony do leczenia a nie korygowania wady wzroku.
bul
Aktywny
Aktywny
Posty: 175
Rejestracja: 10 kwie 2014, 19:29

Re: Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: bul » 23 wrz 2014, 21:09

Moc rogówki 5dioptrii??

Sprawę mogłaby rozstrzygnąć jej budowa. Jaka jest centralna grubość rogówki i na krawędzi przy rąbku rogówki?
kross
Posty: 11
Rejestracja: 15 wrz 2014, 23:18

Re: Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: kross » 24 wrz 2014, 13:44

Dziękuję za odpowiedź. Faktycznie słyszałem, że astygmatyzm może zmieniać się przez całe życie dlatego zdziwiła mnie wypowiedz pierwszego kolegi, ale w moim wypadku to chyba jakiś błąd przy badaniu za pierwszym razem, rok temu. Byłem zarówno u okulisty, który wykonał małe badanie kontrolne, gdyż noszę soczewki. Zajrzał pod powiekę, obejrzał rogówkę, powiedział, że naczynka trochę widać, żeby stosować sztuczne łzy bo oko jest trochę suche, ale nie ma tragedii więc bez paniki. Następnie udałem się właśnie do optomerysty, który dobrał mi korekcję zarówno soczewkami i okularami. Nie rozstaje się z nimi, noszę cały czas bo bez nich słabo widzę. Najgorsze jest to, że nie wydaję mi się, żeby korekcja była źle dobrana. Bez okularów zauwżyłem właśnie już dużo wcześniej zjawisko, które opisuje optykmat-pl, czyli astygmatyzm jest, wiem już od czego ono powstaje. Co do zmętnienia ciała szklistego, mam trochę mętów, czasem jak spojrzę np. na ostro źródło światła z bliska to je widzę, widzę je również na jasnym niebie. Mam to w zasadzie odkąd pamiętam. Możliwe, że to od tego jest taki efekt? I czy możliwe, ze te rozszczepienia światła miną po przyzwyczajeniu się do okularów? Nosiłem je przez 4 dni non stop i jakoś wydają się takie mniejsze, może same znikną?


Edit.
W okularach mam odpowiednie cylindry, w soczewkach tylko o -0,25 większe dioptrie, bo nie robią takich małych wartości astygmatyzmu w soczewkach. Jest to chyba tzw. ekwiwalent sferyczny, tak czy siak w dzień widzę jak na dłoni. W nocy generalnie też, tylko te światła. Szczerze da się o tym zapomnieć. Ostatnio jechałem w nocy chyba z 300 km i rozmawiałem z kolegą i jakoś nie zwracałem na to uwagi, ale jak się jedzie samemu to jakoś to widać, zwraca się na to uwagę.
optykomat-pl
Posty: 9
Rejestracja: 21 wrz 2014, 17:00

Re: Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: optykomat-pl » 29 paź 2014, 14:47

Drodzy forumowicze,

zostałem wezwany do tablicy w celu rozwinięcia wątków, o których pisałem w poście powyżej.
Nie będę oceniał wiedzy ani rzetelności osoby, która postawiła mi zarzut pisania bzdur i braku podstawowej wiedzy z zakresu optyki i optometrii. Ocenę wiarygodności tej osoby pozostawiam Tobie Czytelniku.

Z mojej strony postaram się wykazać swoje racje, ponieważ z żadnej z postawionych tez nie wycofuję się. Proszę o poświęcenie 3 minut i zapoznanie się z treścią zamieszczoną poniżej oraz wyciągnięcie wniosków.

Najpierw trochę teorii, która jest niezbędna do wytłumaczenia tego co dzieje się ze światłem w układzie optycznym oka:
---
Prawo Snell’a (Snelliusa) – prawa załamania światła, prawo refrakcji – opisuje zmianę kierunku biegu promieni światła, która następuje na granicy dwóch ośrodków o różnych współczynnikach załamania światła.

Wzór-1: sin (alfa) / sin (beta) = n2 / n1

alfa – kąt padania promieni światła (w ośrodku „1”)
beta – kąt załamania promieni światła (w ośrodku „2”)
n1, n2 – współczynniki załamania światła w ośrodku odpowiednio „1” i „2”
---
Z – zdolność skupiająca soczewki (moc soczewki)
f – ogniskowa soczewki
jednostka miary ogniskowej to [m] metr, odwrotnością metra są dioptrie [1/m] = [D].

Wzór-2: Z = 1 / f
Jeśli ogniskowa soczewki wynosi 20cm = 0,2m => moc zbierająca soczewki Z = 1/f = 1 / 0,2 = 5 [D].
---
n – współczynnik załamania światła
n1 – współczynnik załamania światła w ośrodku „1” (np. otoczeniu)
n2 – współczynnik załamania światła w ośrodku „2” (np. soczewce)
r1 – promień „1” płaszczyzny / krzywizny soczewki
r2 – promień „2” płaszczyzny / krzywizny soczewki
wartość promienia jest dodatnia jeżeli powierzchnia soczewki jest wypukła i ujemna jeśli powierzchnia soczewki jest wklęsła (wartość promienia jako taka jest zawsze dodatnia, chodzi o znak przed wartością promienia we wzorze)

Wzór-3: Z = 1 / f = (n2/n1 – 1)(1/r1 + 1/r2)

Dla jednostronnych sferycznych powierzchni i cienkich soczewek stosuje się uproszczony wzór, który służy do obliczania refrakcji granicy dwóch ośrodków (podobnie jak w przypadku zwierciadeł):

Wzór-4: Z = (n2 – n1) / r

Wzór-4a: Z = n1/x + n2/y = (n2 – n1) / r

x – odległość przedmiotu od soczewki (ogniskowa przedmiotowa)
y – odległość obrazu od soczewki (ogniskowa obrazowa)
r – promień sfery (krawędzi) soczewki
---
Wartości uśrednione współczynników załamania światła (model oka Le Granda):
n_powietrza = 1,0003
n_filmu_łzowego = 1,3374
n_cieczy_wodnistej = 1,3374
n_rogówki = 1,3371
n_ciała_szklistego = 1,3360
n_soczewki = 1,4200

W praktyce, w ośrodkach poza próżnią, współczynniki załamania światła różnią się w zależności od barwy światła, na przykład współczynniki załamania światła w wodzie dla różnych barw są następujące:
n_woda_fioletowy = 1,3442
n_woda_zielony = 1,3360
n_woda_żółty = 1,3337
n_woda_czerwony = 1,3297

Doświadczalnie można to stwierdzić oświetlając pryzmat promieniem białego światła. W wyniku zjawiska dyspersji promień białego światła rozszczepia się na barwy składowe, najmniejszemu załamaniu ulega promień o barwie czerwonej, a największemu o barwie fioletowej.
Zjawisko dyspersji zachodzi we wszystkich soczewkach, w tym we filmie łzowym, w rogówce oka i soczewce biologicznej oka. Skutkiem dyspersji są aberracje chromatyczne układów optycznych.

Miernikiem jakości układu optycznego jest liczba Abbego, która określa stosunek refrakcji (załamania promieni światła) do dyspersji. Im większa liczba Abbego tym doskonalszy układ optyczny, tzn. mniej aberracji.

V – liczba Abbego
n_żółty – współczynnik załamania światła w powietrzu barwy żółtej o długości fali 589,2nm
n_niebieski - współczynnik załamania światła w powietrzu barwy niebieskiej o długości fali 486,1327nm
n_czerwony - współczynnik załamania światła w powietrzu barwy czerwonej o długości fali 656,2816nm

Wzór-5: V = (n_żółty – 1) / (n_niebieski – n_czerwony)

Dyspersja_układu_optycznego = n_niebieski – n_czerwony

---
Równanie geometryczne soczewki – równanie Gaussa
x – odległość przedmiotu od soczewki (ogniskowa przedmiotowa)
y – odległość obrazu od soczewki (ogniskowa obrazowa)
f – ogniskowa soczewki

Wzór-6: 1/x + 1/y = 1/f

---

Równanie soczewki Newtona
Wzór-7: x*y = f*f (f w drugiej potędze)

---
Równanie materiałowe soczewki sferycznej (równanie szlifierzy soczewek) jest uproszczeniem Wzoru-3

Wzór-8: 1/f = (n – 1) (1/r1 + 1/r2)

Wzór-8a: 1/f = (n2 – n1) (1/r1 + 1/r2)

f – ogniskowa soczewki
n – współczynnik załamania światła materiału, z którego wykonano soczewkę
r1 – promień pierwszej powierzchni sferycznej soczewki
r2 – promień drugiej powierzchni sferycznej
promień jako wartość fizyczna jest zawsze liczbą dodatnią, lecz na potrzeby ww. wzoru przyjmuje się, że jeśli powierzchnia opisywana przez promień sfery jest wypukła to r > 0, ale jeśli powierzchnia jest wklęsła, to wartość promienia mnożymy przez -1.
---
Literatura:
Profesor T. P. Grosvenor jest założycielem i wieloletnim kierownikiem Katerdry Optometrii na University of Auckland, jak również fundacji The American Academy of Ophthalmology, 655 Beach Street, San Francisco, CA.
[Grosvenor-1] - Theodore Grosvenor OD PhD FAAO (Author), Primary Care Optometry, 5e, 2007, ISBN-13: 978-0750675758 ISBN-10: 0750675756
[Grosvenor-2] - Theodore Grosvenor OD PhD FAAO (Author), Primary Care Optometry: Anomalies of Refraction and Binocular Vision, 1997, ISBN-13: 978-0750697330 ISBN-10: 0750697334
[Grosvenor-3] - Theodore Grosvenor OD PhD FAAO, Troy Fannin OD (Authors), Clinical Optics, 1987, ISBN 0-409-9060-5. Książka została uhonorowana włączeniem do Biblioteki Kongresu USA.
[Keating] - Michael P. Keating PhD (Author), Geometric, Physical, and Visual Optics, 2e, ISBN-13: 000-0750672625 ISBN-10: 0750672625 Edition: 2nd
[Rosenfield-Logan] – Mark Rosenfield MCOptom PhD FAAO (Author), Nicola Logan MCOptom PhD (Author) – OPTOMETRY: Science, Techniques and Clinical Management, ISBN-13: 978-0750687782 ISBN-10: 0750687789 Edition: 2nd
[Stein-Stein-Freeman] – Harold A. Stein MD MSc (Ophth) DOMS (London) FRCSC (profesor optometrii, Uniwersyter Toronto, Raymond M. Stein MD FRCSC (szef oddziału okulistyki w Scarborough General Hospital, Ontario, Melvin I. Freeman MD FACS Profesor optometrii, University of Washington School of Medicine – The Ophthalmic Assistant – A Text For Allied And Associated Ophthalmic Personel
[Schwartz] Steven H. Schwartz OD PhD, professor wydziału biologii i nauk o widzeniu, college of Optometry, Uniwersytet Stanowy, New York– Geometrical And Visual Optics – A Clinical Introduction
A teraz meritum:
---------------------------------------------------------------------------------------
Tomczakos:
„AD 1. Astygmatyzm może być wrodzony, ale nie tylko. Jego wartości, moce jak i osie mogą się zmieniać i się zmieniają przez całe życie, poczytaj sobie jak przedstawiają się wartości astygmatyzmu i osie w poszczególnych grupach wiekowych. Badania pod tym kątem są prowadzone od kilkudziesięciu lat. Poza tym proszę poszukać czym jest astygmatyzm korygowany w okularach i co wpływa na jego wartość... (Nie znasz podstaw)”
Optykomat.pl:
Dziękuję za pouczenie, poniżej zamieszczam co wiem na temat astygmatyzmu (wiem sporo, bo niestety żyję z nim już wiele wiele lat). Przepraszam za długi wstęp, ale zarzut pisania bzdur jest bardzo poważny, dlatego bardzo proszę o przeczytanie całości tekstu.
Astygmatyzm polega na tym, iż układ optyczny oka ma dwie różne moce zbierające najczęściej w prostopadle położonych do siebie osiach – jest to astygmatyzm regularny, uwarunkowanych genetycznie. Mamy wówczas do czynienia z dwiema ogniskowymi takiego układu optycznego, a co za tym idzie obraz siatkówkowy zawsze jest nieostry (mówimy o sytuacji bez korekcji).
Mamy również astygmatyzm fizjologiczny, polegający na tym, że rogówka oka zazwyczaj jest bardziej stroma południkowo (w osi pionowej) niż równikowo (w osi poziomej) – nie wpływa on jednak znaczącą na obrazowanie siatkówkowe.
Istnieje jeszcze astygmatyzm nieregularny spowodowany nieregularnością krzywizny rogówki, powstałą w wyniku urazów, np. fizycznych, blizn po zapaleniu spojówek, guzów rogówki, kontaktu z aktywnymi substancjami chemicznymi, itp. W takim przypadku układ optyczny oka ma więcej niż jedną ogniskową, właściwie można powiedzieć, że ilość ogniskowych zależy od stopnia i charakteru uszkodzenia rogówki.
Jest jeszcze inna klasyfikacja wady astygmatyzmu, łącząca astygmatyzm z krótko i daleko wzrocznością:
– krótkowzroczny - który występuje wtedy kiedy oba ogniska znajdują się przed siatkówką oka,
– nadwzroczny - z którym mamy do czynienia wtedy kiedy oba ogniska znajdują się poza siatkówką oka,
– mieszany – w tym przypadku jedno ognisko znajduje się przed drugim,
– nieprawidłowy - występuje wtedy, kiedy krzywizna rogówki jest nierównomierna względem oddzielnej osi.
98% astygmatyzmu przypada na niesferyczną budowę rogówki, a 2% na nie sferyczności soczewki oka, przy czym astygmatyzm soczewkowy, zwany wewnętrznym ma zazwyczaj małe wartości. Astygmatyzm całkowity jest złożeniem astygmatyzmu rogówkowego i soczewkowego. Astygmatyzm soczewkowy może pojawiać się np. w trakcie budowania się zaćmy.

[Grosvenor-1] Wixson [1958] jako pierwszy udowodnił, że astygmatyzm jest uwarunkowany genetycznie. Badał bliźnięta jedno i dwujajowe pod kątem tej wady wzroku. Wykazał, iż w przypadku bliźniąt jednojajowych (to samo DNA) współczynnik korelacji wad astygmatyzmu wynosi +0,93, czyli istnieje prawie liniowa zależność tej wady, wartości i osi u obu bliźniąt. Natomiast w przypadku bliźniąt dwujajowych współczynnik korelacji wynosi +0,07, co oznacza, że nie występuje związek wad astygmatyzmu u nich.

[Grosvenor-1] Trzy lata później Francois [1961] powtórzył badania Wixson’a otrzymują takie same wyniki, przy czym rozszerzył swoje badania o inne wady wzroku. W wyniku przeprowadzonych obserwacji określił, iż z całą pewnością można powiedzieć, że do wad dziedziczonych genetycznie należą wady rogówki i astygmatyzm.
Główną tezą wynikającą z badań Francois’a jest stwierdzenie, że astygmatyzm jest przenoszony na potomstwo jako cecha autosomalna dominująca.
Polecam lekturę:
1. R. J. Wixson, The Relative Effects of Heredity and Environment upon the Refractive Errors of Identical Twins, Fraternal Twins, and Like-Sex Siblings, American Journal of Optometry, Vol. 35, strony 346-351, 1958.
2. J. Francois, Heredity in Ophthalmology, Mosby 1961

[Grosvenor-1] Na fali badań Winxon’a i Francois’a wielu kolejnych okulistów klinicznych (lata 60, 70, 80) potwierdziło zgodny astygmatyzm nadzwzroczny u bliźniąt jednojajowych (niemowląt) i brak takiej zależności u bliźniąt dwujajowych.

[Grosvenor-1] Profesor T. P. Grosvenor na podstawie swoich wieloletnich doświadczeń stwierdził, że jeśli oko ma być astygmatyczne, to takie już jest w momencie narodzin, bądź staje się nim w przeciągu bardzo krótkiego czasu po narodzinach. Mowa oczywiście o astygmatyzmie regularnym.
Ponieważ astygmatyzm z punktu widzenia genetyki jest cechą autosomalną dominującą oznacza, że jest niezmienny przez okres życia, tak samo jak cechy typu odstające uszy, kolor oczu, zakrzywiony kciuk, dołki na policzkach, rowek na brodzie czy 90%-wa zachorowalność na siatkówczaka (nowotwór złośliwy oka) i jest przekazywany kolejnym pokoleniom, a przerwanie tego ciągu jest możliwe poprzez dobór naturalny rodziców lub mutacje. Przy dziedziczeniu autosomalnym dominującym mamy allele typu „Aa” w przeciwieństwie do dziedziczenia recesywnego o allelach typu „aa”.

Zatem kształt rogówki i astygmatyzm z związany z rogówką jest zaprogramowany genetycznie, kształtuje się w niedługim czasie po urodzeniu i nie zmienia się tak samo jak nie zmienia się kolor oczu, zakrzywiony kciuk nie wyprostuje się, nie znikną dołeczki na policzkach ani rowek na brodzie.

Zmienność astygmatyzmu w czasie również była wielokrotnie poddawania wnikliwym badaniom. Jednymi z bardziej obiektywnych projektów poświęconych zmianom astygmatyzmu w czasie są prace M. W. Morgana, który badał na przestrzeni 20 lat tą samą grupę ludzi (51 kobiet i 44 mężczyzn). Pierwsze badania wykonał tym osobom jako 13-to latkom, następnie kontynuował badania, a ostatnich pomiarów refrakcji dokonał, gdy osiągnęli wiek 33 lat. W ten sposób udokumentował zmiany zachodzące w refrakcji na przestrzeni 20 lat. Wyniki opracowane niezależnie dla mężczyzn i kobiet przedstawiają się następująco:
Kobiety:
– astygmatyzm rogówkowy: 13 lat: 0,69 astygmatyzm prosty; 33 lata: 0,91 astygmatyzm prosty
– astygmatyzm całkowity: 13 lat: 0,14 astygmatyzm prosty; 33 lata: 0,26 astygmatyzm prosty
– ekwiwalent sferyczny: 13 lat: +0,09D; 33 lata: -0,13D
Mężczyźni:
– astygmatyzm rogówkowy: 13 lat: 0,41 astygmatyzm prosty; 33 lata: 0,58 astygmatyzm prosty
– astygmatyzm całkowity: 13 lat: 0,08 astygmatyzm prosty; 33 lata: 0,03 astygmatyzm prosty
– ekwiwalent sferyczny: 13 lat: +0,39D; 33 lata: +0,35D

Otrzymane wyniki wskazują na brak zmienności astygmatyzmu wraz z wiekiem, ponieważ zmiana ekwiwalentu sferycznego u kobiet w badanej grupie na przestrzeni 20 lat wyniosła tylko 0,22D, a u mężczyzn zaledwie 0,04D.

Przytoczę tu również opublikowane w 2004 roku wyniki badań prowadzonych w Seulu przez Jung Gn Bae, MD, Sung Jin Kim, MD, Young In Choi, MD na próbie 110 osób w wieku od 50 do 81 lat. Przeciętna wartość astygmatyzmu u mężczyzn wyniosła 0,68D, a u kobiet 0,65D. Natomiast w rozbiciu na grupy wiekowe (ale bez podziału na płeć) wyniki pomiarów były następujące:
– 50 lat: 0,52D
– 51 – 60 lat: 0,66D
– 61 – 70 lat: 0,73D
– 71 – 80 lat: 0,68D
– 81 lat: 0,63D
Zatem maksymalna zmiana wartości astygmatyzmu na przestrzeni 30 lat życia wyniosła 0,21D, co oznacza zgodność z wynikami uzyskanymi przez M. W. Morgana.

Brak zmienności astygmatyzmu z wiekiem jest również potwierdzany przez polskich naukowców, można o tym przeczytać na przykład tu:
– Czepita D, Gosławski W, Mojsa A: Astigmatism among students ranging from 6 to 18 years of age. Klin Oczna 2004, 106, 61-63
– Czepita D: Aktualny stan wiedzy na temat etiopatogenezy astygmatyzmu. Klin Oczna 2001, 103, 217-220
– prace naukowe prowadzone w Katedrze i Klinice Okulistyki Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie pod kierownictwem prof. dr hab. n. med. Danuty Karczewicz

Świat nauki jednoznacznie wypowiada się na temat astygmatyzmu: uwarunkowanie genetyczne, dziedziczony jest jako cecha autosomalna dominująca i jako taka nie zmienia się wraz z wiekiem.

Tomczakos przywołuje opracowania wyników pomiarów astygmatyzmu, które są wykonywane u różnych ludzi. Jeśli przebadamy pod kątem astygmatyzmu 100 15-letnich gimnazjalistów w Szczecinie i w tym samym czasie 100 70-letnich seniorów z Rzeszowa, to nie można wyciągać wniosków o zmienności cechy następującej wraz z wiekiem osobnika. Można jedynie opracować statystycznie wyniki i określić jaki rodzaj wady jest dominujący w poszczególnych społecznościach (gimnazjalistów i seniorów). Próba wyciągania na podstawie takich badań wniosków o powiązaniu zmian wady astygmatyzmu jako upływu czasu jest absurdem.

Dla porządku przytoczę wyniki spostrzeżeń optometrystów, którzy w ramach prowadzonych przez siebie praktyk prowadzili statystyki. I tak, w 1971 roku Lyle opracował wyniki badań astygmatyzmu 1208 swoich pacjentów i ustalił statystycznie, że częstość występowania astygmatyzmu odwrotnego u ludzi starszych (27%) jest większa niż u ludzi młodszych (6%). Badania te dotyczyły jednak różnych ludzi.
Przykładem innych opracowań tego typu są wyniki zaprezentowane przez Baldwina i Millsa w 1981 roku uzyskane poprzez analizę wady astygmatyzmu pacjentów w wieku od 30 do 70 lat badanych w gabinecie optometrycznym Ryera i Hotalinga w Nowym Jorku. U osób starszych częściej występował astygmatyzm odwrotny. Przeciętna wartość astygmatyzmu prostego w tej grupie pacjentów wyniosła 0,38D, a w ostatnim roku badań, przeciętna wartość astygmatyzmu wynosiła 0,07D, czyli była mniejsza o 0,31D od przeciętnej.
Są to tak niewielkie wartości, że trudno mówić tu o związku upływu czasu, lat życia z wartością wady astygmatyzmu 0,31D / 40 lat = 0,00775 D/rok statystycznie, a dodatkowo nie mamy informacji ile zmian astygmatyzmu wystąpiło w związku z czynnikami środowiskowymi.
Takich opracowań kart pacjentów pracowni optometrycznych jest wiele, ale ich wyniki są zbliżone do zaprezentowanych powyżej.

Istnieje hipoteza, że częstsze występowanie astygmatyzmu odwrotnego u ludzi starszych wynika z zapadania się rogówki w kierunku oka w wyniku upośledzenia procesów odżywiania rogówki oka (rogówka oka składa się z żywych komórek).

Aby udowodnić zmiany zachodzące w czasie u osobnika należy wytypować dwie grupy: grupę badaną i grupę porównawczą/testową. Następnie rejestrować zmiany zachodzące u poszczególnych osobników w obu grupach. Mówiąc inaczej, należy rejestrować zmiany zachodzące w czasie u konkretnych, tych samych osobników, ponieważ próba określenia zmian rzekomo mających zachodzić w czasie (z wiekiem) na podstawie wyników badań różnych ludzi nie ma sensu – nie wiemy jaki astygmatyzm będą mieli gimnazjaliści za 60 lat, również nie wiemy jaki astygmatyzm mieli seniorzy 60 lat wcześniej.

Wiarygodnie i niepodważone do tej pory są wyniki badań nad zmiennością astygmatyzmu M. W. Morgana (czyli brak powiązania zmian astygmatyzmu z wiekiem osobnika), ale jestem otwarty na wiedzę. Jeśli ktokolwiek dysponuje naukowymi badaniami, z których wynika zmienność astygmatyzmu następująca z wiekiem osobnika (np. stosunek korelacji jest większy od +0,7 pomiędzy zmianami astygmatyzmu a wiekiem) to bardzo proszę o przytoczenie autora i wyników takich badań. Z chęcią poszerzę swoją wiedzę na ten temat.

Tomczakos, jeśli dysponujesz naukowymi badaniami, które podważają prace Wixson’a, Francois’a, Morgan’a, Grosvenora, zespołu prof. Karczewicz i innych polskich badaczy to proszę o informację o nich, bo z pewnością będą stanowiły przełom w nauce. Rozumiem, że nie czytałeś opracowań przytoczonych w tym tekście, a szkoda.

Odrębną kwestią są urazy jakich doznajemy w trakcie życia. Takie urazy oczywiście dotyczą również naszych oczu. Uraz można traktować jako krótkie zdarzenie, np. zatarcie rogówki oka ziarenkiem piasku, czyli kwarcem, kontakt oka z aktywną chemicznie substancją, która wywoła poparzenia oka, w tym rogówki. Urazy jednak mogą powstawać w dłuższym okresie czasu, np. praca w kopalni na przodku w pyle węglowym, kontakt z oparami rozpuszczalników w lakierniach, ekspozycja na promieniowanie UV i wiele innych czynników.
Urazy mogą być skutkiem zmian chorobowych, np. blizny po zapaleniach spojówek, guzy, zmiany nowotworowe, nadciśnienia, podwyższonego cholesterolu, cukrzycy, które wywołują trwałe bądź czasowe odkształcenia się rogówki bądź soczewki albo zmianę ich współczynnika załamania światła.
Urazy mogą być również spowodowane zażywanie leków, np. krople do oczu zawierające sterydy, wieloletnie przyjmowanie aspiryny jako leku przeciwzawałowego może prowadzić do zmian zwyrodnieniowych w obrębie plamki żółtej co zaburza proces wydzielania neuromodulatorów, silne środki przeciwmigrenowe mogą prowadzić do przyśpieszenia procesu tworzenia się zaćmy itd.

Urazy oczywiście mogą i wpływają na refrakcję, w tym również na astygmatyzm, ale z istoty swego charakteru nie są związane w wiekiem osobnika (z upływem czasu) lecz ze środowiskiem.

Astygmatyzm jest również skutkiem noszenia soczewek kontaktowych i to zarówno twardych jak i miękkich.
Janoff w 1976 roku opublikował raport, w którym wykazał związek pomiędzy twardymi soczewkami kontaktowymi a szybko postępującym astygmatyzmem prostym – u jego pacjenta w okresie 12 lat astygmatyzm wzrósł w kierunku astygmatyzmu prostego o 2,50D na jednym oku i 3,25D na drugim oku.
[Grosvenor-1]T. Grosvenor przytacza przykłady, w których powiązano powstawanie astygmatyzmu zgodnego z regułą z soczewkami kontaktowymi nawet na poziomie 2,00D i wyższym zachodzące już w kilka lat.

Hartstein i Becker w 1970 roku opublikowali raport, w którym udowodnili związek powstawania astygmatyzmu zgodnego z regułą oraz rozwoju stożka rogówki z używaniem soczewek kontaktowych. Używając tonometru Schiotza wykazali, że osoby noszące soczewki kontaktowe mają niższą sztywność rogówki od osób nie korzystających z soczewek kontaktowych.

Tu potwierdzono związek pomiędzy powiększającym się astygmatyzmem w kierunku astygmatyzmu prostego wraz z czasem użytkowania soczewek kontaktowych (lecz nie wiekiem osoby), ale są to zmiany środowiskowe, urazy doznawane przez rogówkę wskutek używania soczewek kontaktowych.

---------------------------------------------------------------------------------------
Tomczakos:

„AD 3. Film łzowy składa się z 3 warstw a nie tylko cieczy wodnistej, mimo iż jest jej najwięcej w strukturze łez. Zakres mocy optycznych rogówki rozciąga się od 39 do 48 dioptrii i zależy wieku oraz budowy gałki ocznej. A moc filmu łzowego... również proszę doczytać. Zaburzenia łez na powierzchni owszem mogą i powodują zmiany widzenia ale z powodu całkiem innego zjawiska fizycznego.... Moc rogówki 5dioptrii?? Gdzie uczą/piszą takie bzdury??”

Optykomat-pl:

Tomczakos pomylił składniki filmu łzowego z jego budową strukturalną.
Składniki filmu łzowego to ciecz wodnista i łzy (tak jak składnikami ciasta są jaja, masło, mąka,…).
Ciecz wodnista jest produkowana w przedniej komorze oka w tempie 2 mikrolitrów na minutę, wydostaje się ona na zewnątrz oka kanałami Schlema (około 16%, pozostała część jest przechwytywana przez rzęskowe żyły zatokowe). Łzy natomiast są wytwarzane poza okiem przez gruczoły łzowe znajdujące się w skroniowej części oczodołu.
Budowa strukturalna filmu łzowego to 4 warstwy (faktycznie kiedyś wyróżniano tylko trzy, widocznie Tomczakos nie aktualizuje swojej „wiedzy”):
- warstwa lipidowa o grubości 0,1 mikrometra – najbardziej zewnętrzna
- warstwa wodna o grubości 7 mikrometrów
- warstwa mucyny przenikającej gradientowo przez warstwę śluzu do warstwy wodnej, trwa dyskusja o jej grubości
- warstwa śluzu o grubości od 0,02 do 0,05 mikrometra – przylegająca do rogówki

Zarówno film łzowy jak i rogówka podlegają prawom fizyki. Zatem moce zbierające filmu łzowego oraz rogówki zależą od współczynników załamania światła otoczenia i odpowiednio filmu łzowego i rogówki oraz od promieni (rogówka dwa promienie, film łzowy z racji nieznacznej grubości jeden promień – analogicznie do zwierciadeł).

FILM ŁZOWY:
Promień światła skierowany do oka najpierw dociera do filmu łzowego i na granicy powietrze-film_łzowy następuje pierwsze załamanie tego promienia zgodnie z prawem Snella - dyspersja.

Wzór-4: Z = (n2 – n1) / r

n2 = n_filmu_łzowego = 1,3374
n1 = n_powietrza = 1,0003
r = 0,0078m
Promień filmu łzowego w oku wzorcowym Le Granda i uproszczonym modelu oka = 7,8mm

Z = (n_filmu_łzowego – n_powietrza) / r = (1,3374 – 1,0003) / 0,0078 = 0,3371 / 0,0078 = +43,2179 D

Jest to bardzo potężna moc zbierająca. Łatwo się o tym przekonać, krojąc cebulę zwiększamy grubość filmu łzowego (mamy wtedy dwa promienie, wewnętrzny nie zmienia się, bo rogówka się nie zmienia, a promień zewnętrzny minimalnie się zmniejsza uwypuklając film łzowy – film łzowy tworzy minimalny stożek) co powoduje dołożenie od kilku do kilkudziesięciu dioptrii dodatnich. Z tego też powodu osoba płacząca widzi tylko plamy.
Tomczakos takie zjawisko pewnie wytłumaczy, że łzy są jakieś brudne albo w plamy.

Wynik otrzymany z powyższego wzoru jest zgodny z tabelą opracowaną przez [Stein-Stein-Freeman] The Ophthalmic Assistant – A Text For Allied And Associated Ophthalmic Personel:
Inne przykłady dla promienia r = 7,07mm to Z = +47,75D, a dla promienia r = 8,44mm film łzowy generuje moc zbierającą Z = +40D.

ROGÓWKA:
Po przejściu przez film łzowy promień światła dociera do rogówki, która ma inny współczynnik załamania światła niż film łzowy, zatem następuje kolejne załamanie promienia światła – dyspersja.
Rogówka z obu stron jest otoczona cieczą wodnistą (film łzowy ma taki sam współczynnik załamania światła co ciecz wodnista).

Wzór-3: Z = 1 / f = (n2/n1 – 1)(1/r1 + 1/r2)

A. Model oka Le Granda: r1 = 0,0078m, r2 = -0,0065m (minus bo powierzchnia wklęsła)

Z = (n_rogówki / n_cieczy_wodnistej – 1) (1/r1 + 1/r2) =
= (1,3371 / 1,3374 -1) ( 1/0,0078 – 1/0,0065) =
= (0,99977 – 1) (128,2051 - 153,8461) = -0,00023 * (-25,641) = -0,0059D

B. Model uproszczony: r1 = 0,0078m, r2 = 0,0078m

Z = 0D, bo oba promienie są identyczne, mamy soczewkę plano.

n_filmu_łzowego = 1,3374
n_cieczy_wodnistej = 1,3374
n_rogówki = 1,3371

Oczywiście rozmiar oka, gałki ocznej jest cechą osobniczą i w pewnym zakresie może odbiegać od oka wzorcowego, np. Grosvenor podaje trzy typy oka: A. Długość osiowa 23,4mm, promień rogówki 7,8mm; B. Długość osiowa 24mm, promień rogówki 8,0mm; C. Długość osiowa 24,8mm, promień rogówki 8,2mm.
Nie ma to jednak większego wpływu na uzyskane wyniki mocy zbierającej rogówki.

---------------------------------------------------------------------------------------
Tomczakos:
AD 4. Pacjent powinien udać się na badanie do specjalisty od korekcji wady wzroku (czyli Optometrysty) a nie do okulisty który został wykształcony do leczenia a nie korygowania wady wzroku.

Optykomat-pl:
Opisywane przez krossa widzenie jest typowe dla prostego, krótkowzrocznego astygmatyzmu zgodnego z regułą. [Schwartz] zamieścił w swej książce ilustracje typowego widzenia okiem astygmatyka (dla poszczególnych typów astygmatyzmu). Jedna z ilustracji idealnie pasuje do opisu zamieszczonego przez krossa.

Okulista jest lekarzem, ma dużą wiedzę na temat chorób i leków. Może kross jest w trakcie leczenia i przyjmuje jakieś leki, które zaburzają widzenie lub funkcjonowanie oka, układu nerwowego? W literaturze są wymieniane lekarstwa, które zaburzają funkcjonowanie oka, np. część antydepresantów wyklucza korzystanie z soczewek kontaktowych z racji zmian w nawilżaniu oka. Przyjmowanie antydepresantów przy jednoczesnym noszeniu soczewek kontaktowych może kończyć się trwałym uszkodzeniem rogówki.
Optometrysta zajmuje się tylko refrakcją, a nie zapobiega i nie leczy przyczyn. Złe widzenie może być spowodowane cukrzycą, nadciśnieniem, lekkim udarem i tysiącem innych przyczyn, dlatego nie wolno mówić ludziom: nie idź do okulisty. Wiele chorób, które wpływają na pogorszenie widzenia, wykrytych wcześnie jest całkowicie uleczalnych i nie pozostają po nich ślady.


Buta i arogancja idą w parze z niewiedzą.
Przytoczone przeze mnie w tym poście pozycje książkowe to może 20% lektury obowiązkowej każdego szanującego swoich pacjentów optometrysty.
Chcąc służyć ludziom trzeba bezustannie uzupełniać swoją wiedzę.
Tomczakos, ja nie chciałbym powierzać swojego wzroku osobie, która nie wie od czego zależy moc soczewki i co dzieje się ze światłem w układzie optycznym oka.

W Polsce mamy wielu bardzo dobrych fizyków pracujących na wydziałach: IF – Instytut Fizyki czy FTiMS – Fizyka Teoretyczna i Matematyka Stosowana z takich ośrodków jak Poznań, Łódź, Wrocław, Warszawa, Gdańsk i innych ośrodków naukowych.

Godne polecenia autorytety w tej dziedzinie to:
Wrocław: prof. dr hab. inż. Marek ZAJĄC (Instytut Fizyki Politechniki Wrocławskiej)
Poznań: prof. dr hab. Bolesław KĘDZIA (Kierownik KOiBUW – Katedra Optometrii i Biologii Układu Wzrokowego w latach 1983-1999, Uniwersytet Medyczny w Poznaniu) – największy znany mi autorytet w tej dziedzinie.

Warto poczytać ich piśmiennictwo.

TOMCZAKOS, PONIEWAŻ WYWOŁAŁEŚ MNIE DO TABLICY, TO JA ZREWANŻUJĘ SIĘ TYM SAMYM.

Mamy pacjenta w wieku 50 lat. Wykonano badanie optometryczne w następujących warunkach:
- odległość oko-optotypy: 6m
- badanie wykonano z wykorzystaniem foroptera (soczewki wykonane z CR39)
- vertex: 13mm
- ustalone moce: R: +1,75DS 0,00DC, L: +2,00DS 0,00DC
- ostrość wzroku z korekcją: 1,0 (20/20)
- pacjent widzi jednakowo czarne znaki na tle czerwonym i zielonym na tablicy testu czerwono-zielonego
- przyjmujemy, że pacjent ma oko miarowe Le Granda
- długość fali czerwonej (symbol Fraunhofera „C” 656nm)
- długość fali zielonej (symbol Fraunhofera „E” 527nm)

Pytanie 1:
Oblicz w jakiej odległości od siatkówki oka (prawego i lewego oddzielnie) ogniskują się promienie barw zielonej i czerwonej, innymi słowy ogniskowe dla promieni barw „C” i „E”. Jeśli ogniskowa < od długości osiowej oka to odległość od siatkówki ma znak „–”, jeśli ogniskowa > od długości osiowej oka to odległość od siatkówki ma znak „+”.

Pytanie 2:
Takie samo, lecz u pacjenta występuje również astygmatyzm:
R: +1,75DS -0,50DC x 090
L: +2,00DS -0,75DC x 030

Dla optometrysty to nic trudnego.
pozdrawiamy,
optykomat.pl
VE
Aktywny
Aktywny
Posty: 1004
Rejestracja: 25 lis 2007, 10:45

Re: Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: VE » 29 paź 2014, 18:59

Szacun za wzory,spora wiedza,jednak co do tej mocy soczewki i rogowki to......wszystko czego sie uczylem leglow gruzach:)
Na marginesie,bez obrazy dla kogokolwiek,moja kolezanka miala w gabinecie optometryste "z krwi i kosci"..moze lepiej jak bym nazwal fizyka z tytulem optometrysty.Wiedza niesamowita,wzory z rekawa...siedzial i przeliczal i takie ludziom moce wypisywal,ze szok:)Wspolpraca szybko sie zakonczyla::)
bul
Aktywny
Aktywny
Posty: 175
Rejestracja: 10 kwie 2014, 19:29

Re: Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: bul » 30 paź 2014, 00:15

Ale się człowiek naliczył i napisał. Wydaje się, że doszło do pomyłki z wsp. załamania światła rogówki:
n_rogówki = 1,3371

Chyba powinno być 1,3771, a to zmienia nieco obliczenia.
Trochę mnie mylą znaki promieni powierzchni. Jeżeli dobrze pamiętam ze szkoły, gdy światło pada na pierwszą powierzchnię soczewki, to soczewka meniskowa ma dodatnie promienie obu powierzchni, w odróżnieniu od soczewki dwuwypukłej, w której jeden jest dodatni, a drugi ujemny.
Jeżeli film łzowy traktować jako soczewkę, to na ogół takie mają dwie powierzchnie. Moc pierwszej została obliczona na + 43,22 D. A co z drugą powierzchnią?
Takie obliczenia mają charakter, powiedzmy akademicki, ale zwracają uwagę na, istotną dla korekcji, obecność soczewki łzowej pomiędzy soczewką kontaktową i rogówką.
Z moich obliczeń wyszło, że dla tych warunków rogówka ma moc – 1,01 D, a moc całego układu film łzowy – rogówka ok. + 47,30 D. Jeżeli i ja nie zrobiłem jakiegoś błędu, o co zawsze łatwo.
optykomat-pl
Posty: 9
Rejestracja: 21 wrz 2014, 17:00

Re: Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: optykomat-pl » 30 paź 2014, 11:58

VE pisze:Szacun za wzory,spora wiedza,jednak co do tej mocy soczewki i rogowki to......wszystko czego sie uczylem leglow gruzach:)
Na marginesie,bez obrazy dla kogokolwiek,moja kolezanka miala w gabinecie optometryste "z krwi i kosci"..moze lepiej jak bym nazwal fizyka z tytulem optometrysty.Wiedza niesamowita,wzory z rekawa...siedzial i przeliczal i takie ludziom moce wypisywal,ze szok:)Wspolpraca szybko sie zakonczyla::)


Pewnie koleżanka bardzo żałuje :D
pozdrawiamy,
optykomat.pl
optykomat-pl
Posty: 9
Rejestracja: 21 wrz 2014, 17:00

Re: Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: optykomat-pl » 30 paź 2014, 12:37

bul pisze:Ale się człowiek naliczył i napisał. Wydaje się, że doszło do pomyłki z wsp. załamania światła rogówki:
n_rogówki = 1,3371

Chyba powinno być 1,3771, a to zmienia nieco obliczenia.
Trochę mnie mylą znaki promieni powierzchni. Jeżeli dobrze pamiętam ze szkoły, gdy światło pada na pierwszą powierzchnię soczewki, to soczewka meniskowa ma dodatnie promienie obu powierzchni, w odróżnieniu od soczewki dwuwypukłej, w której jeden jest dodatni, a drugi ujemny.
Jeżeli film łzowy traktować jako soczewkę, to na ogół takie mają dwie powierzchnie. Moc pierwszej została obliczona na + 43,22 D. A co z drugą powierzchnią?
Takie obliczenia mają charakter, powiedzmy akademicki, ale zwracają uwagę na, istotną dla korekcji, obecność soczewki łzowej pomiędzy soczewką kontaktową i rogówką.
Z moich obliczeń wyszło, że dla tych warunków rogówka ma moc – 1,01 D, a moc całego układu film łzowy – rogówka ok. + 47,30 D. Jeżeli i ja nie zrobiłem jakiegoś błędu, o co zawsze łatwo.


Może się tak wydawać, ponieważ rogówka, jak każda materia poza próżnią cechuje się tym, że prędkość światła w biegnącego przez nią zależy od barwy światła. Konsekwencją tego jest to, że nie ma jednego współczynnika załamania, lecz dla każdej barwy mamy inny współczynnik załamania - widać to dobrze oświetlając białym światłem pryzmat.
Generalnie i zazwyczaj podaje się jeden z dwóch współczynniki załamania światła:
1. średnią wartość dla wszystkich barw widma - wartość, której ja użyłem, ponieważ widzimy wszystkie barwy
2. wartość współczynnika załamania światła barwy "e" (małe e) ze skali Fraunhofera o długości fali 438,355nm, czyli niebieskiej - wartość przytoczoną przez bul.

Zatem nie ma błędu, można użyć obu współczynników, różnica polega na tym, czy zależy nam na analizie całego widma - wówczas używamy wartości średniej współczynników załamania światła pełnego widma, albo liczymy tylko dla barwy "e" - niebieskiej.
Wartość średnia wypada w okolicy barwy pomarańczowej, czy żółto-pomarańczowej o długości fali około 580nm
pozdrawiamy,
optykomat.pl
bul
Aktywny
Aktywny
Posty: 175
Rejestracja: 10 kwie 2014, 19:29

Re: Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: bul » 30 paź 2014, 23:51

= (0,99977 – 1) (128,2051 - 153,8461) = -0,00023 * (-25,641) = -0,0059D

Tu oczywiście powinno być + 0,0059 D
Zalecane i stosowane długości fal odniesienia określone są w polskiej (i europejskiej) normie. Dla wsp. załamania światła n z indeksem „e” przypisana jest wartość dla zielonej linii rtęci 546,07 nm, a dla n z indeksem „d” wartość dla żółtej linii helu 587,76 nm.
Wartości średnie jakoś mnie nie przekonują. Być może z powodu tego dowcipu, w którym dziadek (70 lat) tłumaczył wnukowi (10 lat), że średnia jest do niczego, ponieważ oni mają średnio po 40 lat, ale z dziewczyną na dyskotekę nie byłoby komu pójść. A może dlatego, że trudno się pogodzić z tym, że rogówka ma mniejszy wsp. załamania światła niż ciecz wodnista, czyli praktycznie woda. Same obliczenia po uwzględnieniu drugiej powierzchni filmu łzowego są poprawne, więc nie ma co się rozdrabniać.
W podanych wzorach brakuje mi jedynie określenia co oznaczają wartości x i y w równaniu Newtona (7).

Jest jeszcze inna klasyfikacja wady astygmatyzmu, łącząca astygmatyzm z krótko i dalekowzrocznością:
– krótkowzroczny - który występuje wtedy kiedy oba ogniska znajdują się przed siatkówką oka,
– nadwzroczny - z którym mamy do czynienia wtedy kiedy oba ogniska znajdują się poza siatkówką oka,
– mieszany – w tym przypadku jedno ognisko znajduje się przed drugim,

Trochę nie rozumiem. Chyba zabrakło trochę precyzji sformułowań. Z definicji astygmatyzmu są dwa ogniska i jedno zawsze będzie przed drugim, albo jedno za drugim. Jak kto woli. Dwa ogniska przed siatkówką, to też sytuacja gdy ogniska są poza siatkówką. Brakuje mi też w tej klasyfikacji sytuacji, gdy jedno ognisko nie jest ani przed, ani za, tylko dokładnie na siatkówce.

Z astygmatyzmem jest trudniejsza sprawa. Jestem zbyt leniwy, aby przeczytać to wszystko co pan przeczytał, ale z tego co pan pisze odnoszę wrażenie, że większość badań dotyczyła przyczyn powstawania astygmatyzmu oraz obecności i wielkości astygmatyzmu w różnych grupach wiekowych. Natomiast badania tych samych osób w wieku 13 - 33 lat nie wykazały zmian astygmatyzmu. To zgadza mi się z tym co zanotowałem z wykładu jednego z autorytetów, które pan sam przywołuje, na temat epidemiologii wad wzroku i procesu emmetropizacji:
„ w wieku 20 – 40 lat astygmatyzm nie zmienia się.”.
Ale dalej: „Powyżej 40 roku życia maleje średnio o 0,25 dptr. na 10 lat i zawsze w kierunku przeciwnym regule.”
Niestety nie zanotowałem źródła, ale nazwisko wykładowcy świadczy – moim zdaniem - że było ono poważne.
Myślę, że na tym można skończyć. To raczej zbyt szczegółowe rozważania, mało ciekawe dla przeciętnego użytkownika okularów, który tu zagląda.
VE
Aktywny
Aktywny
Posty: 1004
Rejestracja: 25 lis 2007, 10:45

Re: Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: VE » 31 paź 2014, 07:46

Optykomat...wierz mi...ze nie zaluje.Bo wiedza to jedno..a przelozyc ja na zycie to drugie....Ja to bardzo duzo kosztowalo.Ten optometrysta po oblkczeniach jamie mu wyszly byl sklonny na poerwsze okulary dac na jedno oko -8.00 a na drugie 0...czytaj plan :).I taka recepte przepisal:)
optykomat-pl
Posty: 9
Rejestracja: 21 wrz 2014, 17:00

Re: Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: optykomat-pl » 31 paź 2014, 14:20

bul pisze:
= (0,99977 – 1) (128,2051 - 153,8461) = -0,00023 * (-25,641) = -0,0059D

Tu oczywiście powinno być + 0,0059 D
Zalecane i stosowane długości fal odniesienia określone są w polskiej (i europejskiej) normie. Dla wsp. załamania światła n z indeksem „e” przypisana jest wartość dla zielonej linii rtęci 546,07 nm, a dla n z indeksem „d” wartość dla żółtej linii helu 587,76 nm.
Wartości średnie jakoś mnie nie przekonują. Być może z powodu tego dowcipu, w którym dziadek (70 lat) tłumaczył wnukowi (10 lat), że średnia jest do niczego, ponieważ oni mają średnio po 40 lat, ale z dziewczyną na dyskotekę nie byłoby komu pójść. A może dlatego, że trudno się pogodzić z tym, że rogówka ma mniejszy wsp. załamania światła niż ciecz wodnista, czyli praktycznie woda. Same obliczenia po uwzględnieniu drugiej powierzchni filmu łzowego są poprawne, więc nie ma co się rozdrabniać.
W podanych wzorach brakuje mi jedynie określenia co oznaczają wartości x i y w równaniu Newtona (7).

Jest jeszcze inna klasyfikacja wady astygmatyzmu, łącząca astygmatyzm z krótko i dalekowzrocznością:
– krótkowzroczny - który występuje wtedy kiedy oba ogniska znajdują się przed siatkówką oka,
– nadwzroczny - z którym mamy do czynienia wtedy kiedy oba ogniska znajdują się poza siatkówką oka,
– mieszany – w tym przypadku jedno ognisko znajduje się przed drugim,

Trochę nie rozumiem. Chyba zabrakło trochę precyzji sformułowań. Z definicji astygmatyzmu są dwa ogniska i jedno zawsze będzie przed drugim, albo jedno za drugim. Jak kto woli. Dwa ogniska przed siatkówką, to też sytuacja gdy ogniska są poza siatkówką. Brakuje mi też w tej klasyfikacji sytuacji, gdy jedno ognisko nie jest ani przed, ani za, tylko dokładnie na siatkówce.

Z astygmatyzmem jest trudniejsza sprawa. Jestem zbyt leniwy, aby przeczytać to wszystko co pan przeczytał, ale z tego co pan pisze odnoszę wrażenie, że większość badań dotyczyła przyczyn powstawania astygmatyzmu oraz obecności i wielkości astygmatyzmu w różnych grupach wiekowych. Natomiast badania tych samych osób w wieku 13 - 33 lat nie wykazały zmian astygmatyzmu. To zgadza mi się z tym co zanotowałem z wykładu jednego z autorytetów, które pan sam przywołuje, na temat epidemiologii wad wzroku i procesu emmetropizacji:
„ w wieku 20 – 40 lat astygmatyzm nie zmienia się.”.
Ale dalej: „Powyżej 40 roku życia maleje średnio o 0,25 dptr. na 10 lat i zawsze w kierunku przeciwnym regule.”
Niestety nie zanotowałem źródła, ale nazwisko wykładowcy świadczy – moim zdaniem - że było ono poważne.
Myślę, że na tym można skończyć. To raczej zbyt szczegółowe rozważania, mało ciekawe dla przeciętnego użytkownika okularów, który tu zagląda.


Dzięki bul, ostateczny wynik oczywiście powinien mieć znak "+".

W Polsce swego czasu obowiązywała norma PN-EN ISO 9914:1998, została ona jednak wycofana i zastąpiona normami ISO 14889.
Laboratoria oftalmiczne przyjmują współczynnik n z indeksem "e" określającym barwę światła. Długość fali zależy od ośrodka, przez który dana fala biegnie, tzn. inna będzie długość fali w powietrzu, materiale CR39, czyli indeks ~1,50, inna w materiale o indeksie ~1.60, itd.

Wykorzystałem wartość uśrednioną dla współczynnika zmienności zamieszczoną w tabeli:
Mark Rosenfield MCOptom PhD FAAO (Author), Nicola Logan MCOptom PhD (Author) – OPTOMETRY: Science, Techniques and Clinical Management, ISBN-13: 978-0750687782 ISBN-10: 0750687789 Edition: 2nd,
autorzy wykorzystują ten współczynnik w swoich przykładach, ponieważ jest to próba uśrednienia załamanie światła wszystkich barw widma (oczywiście każda konkretna wartość współczynnika załamania odpowiada konkretnej barwie). Korzystanie ze współczynnika załamania światła dla barwy monochromatycznej "e" zmienia nieco wyniki przesuwając np. ogniskowe.

We wzorze Newtona x i y to oczywiście odległości od ogniskowych odpowiednio punktu i jego obrazu, innymi słowy x_gaussa = x_newtona + f, y_gaussa = y_newtona + f. Wzory Gaussa i Newtona są łatwo przekształcalne jeden w drugi i stąd moja oszczędność w opisie zmiennych :)

Zmienność astygmatyzmu na poziomie 0,25D / 10 lat = 0,025D / rok. Jest to bardzo mała zmienność, która może wynika ze zmniejszającej się sztywności rogówki.
Badania M.W. Morgana, przeprowadzone w Nowym Jorku analizy astygmatyzmu osób w wieku 30 -70 lat dały wyniki 0,31D / 40 lat = 0,00775 D/rok statystycznie, oraz w Seulu osób w wieku 50 -80 lat dały wyniki 0,21D / 30 lat = 0,007D / rok - czyli są zgodne.
Być może nieco większe przyrosty astygmatyzmu na poziomie 0,025D / rok wynikają z przyczyn środowiskowych?

Zgadzam się, że szczegółowość tej dyskusji wykracza poza zainteresowania przeciętnego czytelnika.
Swoją wylewność usprawiedliwiam atakiem Tomczakosa.
pozdrawiamy,
optykomat.pl
optykomat-pl
Posty: 9
Rejestracja: 21 wrz 2014, 17:00

Re: Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: optykomat-pl » 31 paź 2014, 14:35

VE pisze:Optykomat...wierz mi...ze nie zaluje.Bo wiedza to jedno..a przelozyc ja na zycie to drugie....Ja to bardzo duzo kosztowalo.Ten optometrysta po oblkczeniach jamie mu wyszly byl sklonny na poerwsze okulary dac na jedno oko -8.00 a na drugie 0...czytaj plan :).I taka recepte przepisal:)


VE, piszesz bajki.
Jeśli ktoś skończył studia, potem kursy, zdobył certyficaty zdając egzaminy zawodowe to chyba coś umie.
Odrębną kwestią jest doświadczenie, które zdobywa się z czasem.
Recepty nie wypisuje się na podstawie jakiś obliczeń, tylko wykonania konkretnych procedur/metod badań.

Jeśli był gapa a dostał pracę po znajomości to już sprawa polityki kadrowej Vision Express.
Każda firma dobiera w procesie rekrutacji takich pracowników jakich chce.
pozdrawiamy,
optykomat.pl
bul
Aktywny
Aktywny
Posty: 175
Rejestracja: 10 kwie 2014, 19:29

Re: Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: bul » 31 paź 2014, 15:29

to oczywiście odległości od ogniskowych

Oczywiście od ogniska, odpowiednio przedmiotowego i obrazowego. Zapytałem o to, ponieważ tuż przed tym wzorem są zdefiniowane wartości x i y w równaniu soczewkowym. Ktoś mógłby łatwo pomylić jedno x,y z drugim.
Z normami to mnie pan zaskoczył. Długości fal odniesienia są podane w normie PN-EN ISO 7944:2000 i z tego co widzę na stronie PKN, jest ona nadal aktualna.
Pozdrawiam
VE
Aktywny
Aktywny
Posty: 1004
Rejestracja: 25 lis 2007, 10:45

Re: Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: VE » 31 paź 2014, 23:24

Optykomat wiem co pisze...a to jaki mam nick nie swiadczy o tym..ze mialo to miejsce w vision express.
Tylko jak tak patrze na te wyliczenia to takie dywagacje czysto akademickie...tylko czy az tak przydatne w gabinecie..hmm..A dowodem jest ten watek....spory o y i x...strona wzorow...ale czy dalo to odpowoedz pytajacemu...hmm.Ale to tylko moja opinia.Pozdrawiam serdecznie.
gun
Aktywny
Aktywny
Posty: 14
Rejestracja: 18 paź 2014, 11:05

Re: Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: gun » 01 lis 2014, 16:27

Panowie a czy po korekcji astygmatyzmu nadal powinnem widziec promienie os światel
VE
Aktywny
Aktywny
Posty: 1004
Rejestracja: 25 lis 2007, 10:45

Re: Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: VE » 01 lis 2014, 23:57

Nie wiem czy to coś pocieszy,ale ja mam tak samo.Widze w nocy czy w okularach czy w soczewkach jakby łunę na lampami....a nie punktowo.Kiedyś mi ktoś tłumaczył z czego to może wynikać...ale zapomniałem.Poprostu się przyzwyczaiłem i nie zwracam na to uwagi.
gun
Aktywny
Aktywny
Posty: 14
Rejestracja: 18 paź 2014, 11:05

Re: Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: gun » 02 lis 2014, 08:57

To jak powinno sie widziec jeśli można spytać?
http://phototrans.eu/14,450368,0,Autosa ... 10004.html
http://phototrans.eu/14,464228,0,Autosa ... 10005.html
http://www.bilgorajska.pl/zdjecie-galeria-26-009.jpg
http://phototrans.eu/14,450368,0,Autosa ... 10004.html
http://phototrans.eu/14,464228,0,Autosa ... 10005.html
Tak? Bo ja tam widzę z czego co czytam to objawy są zaćmy kolorowej na obrzeżach soczewki. Ale badano mi dno oka bądź co bądź bez zakraplania więc czy możliwe że przeoczono żaćmę?
Tomczakos
Specjalista
Specjalista
Posty: 203
Rejestracja: 21 sty 2010, 16:09

Re: Niepunktowe widzenie świateł

Postautor: Tomczakos » 05 lis 2014, 15:53

optykomat-pl zamiast wypisywać mi wiadomości prywatne grzecznie czekaj na odpowiedź

Przepisałeś książkę i nawet nie rozumiesz co w niej piszą....

Grosvenor dokładnie opisał jak zmienia się astygmatyzm w pierwszym roku życia, jak w latach dziecięcych, młodzieńczych, a jak na starość. Pominąłeś wszystko i wybrałeś tylko tą część która potwierdza Twoją teroię...

Co do mocy optycznej filmu łzowego... Grosvenor nie napisał że rogówka ma moc 5 dptr, tylko że zmiana mocy na granicy łzy-rogówka wynosi 5,19D doczytaj.
A skoro, według twojego rozumowania, rogówka ma tak małą moc to jak wytłumaczysz wysokie krótkowzroczności w stożku lub działanie soczewek OrtoK? Też masz jakąś teorię?

Jakie zmiany optyczne są wprowadzane przez zaburzenia łez poszukaj w http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed jest mnóstwo publikacji i w żadnej nie ma informacji o tak dużej mocy łamiącej łez.

Nie chce mi się nawet Tobie odpisywać na wszystkie twoje wypociny, nie rzucałem Ci rękawic i Twoich nie podnoszę :) uciekam badać swoich Pacjentów, a ty dalej przepisuj, licz, kalkuluj...

Powodzenia

Wróć do „PORADY SPECJALISTÓW”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika